Lekkoatletyka – dlaczego nazywana jest „królową sportu”?

Czy wiesz, że piłkarz jest też poniekąd lekkoatletą? Otóż lekkoatletyka to „królowa sportu”, bez której żadna inna dyscyplina by nie istniała. Jednak z jej dobrodziejstw skorzysta każdy – sportowiec i nie tylko. Na czym właściwie polega ta dyscyplina i dlaczego jest tak wyjątkowa?

Konkurencje lekkoatletyczne bazują na naszych naturalnych ruchach, ale także są podstawą wszystkich innych dyscyplin sportowych. Każdy piłkarz musi umieć szybko biegać. Każdy koszykarz – sprawnie skakać. Dlatego od lekkiej atletyki wszystko się zaczyna, a dla niektórych może ona być przygodą na całe życie.
Uprawianie lekkiej atletyki to świetna zabawa, szczególnie dla dzieci. Wszak kto nie lubi biegać, skakać, rzucać? A to właśnie na tym polegają w dużej mierze konkurencje składające się na „królową sportu”.
Nie oznacza to, że uprawianie tzw. „lekkiej” to taka łatwizna! Regularny trening wymaga od nas cierpliwości i zaangażowania. Jednak efekty pojawiają się dosyć szybko. Dzięki różnorodnym ćwiczeniom, czujemy się silniejsi, szybsi i sprawniejsi. Znikają zgarbione od siedzenia w ławce plecy, a zamiast tego, pojawia się pewność siebie i radość z aktywności. Co więcej, trenować może każdy – wysoki i niski. Młody i stary. Tu praktycznie nie ma ograniczeń!

ALE O CO WŁAŚCIWIE W TEJ "LEKKIEJ" CHODZI?
Profesjonalne zawody lekkoatletyczne dzieli się na biegi, chód, rzuty, skoki i wieloboje. Te z kolei składają się z kolejnych, „mniejszych” konkurencji.

Biegacze startują w zawodach na różnych dystansach, począwszy od 60 metrów. Prościzna? Owszem, praktycznie każdy potrafi przebiec taki dystans. Spróbuj jednak pokonać go najszybciej, jak potrafisz. To bardzo trudne zadanie, szczególnie na zawodach. Po sygnale startu, trzeba bardzo szybko ruszyć i jeszcze szybciej pokonać odcinek. Obejrzyj kiedyś filmik z takich zawodów. Biegacze są tak rozpędzeni, że nie są w stanie się zatrzymać tuż za metą.
Najdłuższe dystanse biegowe wynoszą wiele kilometrów, liczonych wręcz w setkach. Zawodnicy pokonują ten dystans o wiele wolniej, niż zawodnicy na bieżni. Tak, aby starczyło im sił do samej mety.
Ciekawą konkurencją są biegi przez płotki, podczas których ważna jest nie tylko szybkość, ale świetna koordynacja. Wszak płotki są dość wysokie i bardzo łatwo się na nich przewrócić.
Skoki są niezwykle widowiskowe. Zawodnicy startują w takich konkurencjach jak trójskok, skok w dal, skok wzwyż, skok o tyczce. W tej ostatniej konkurencji sportowcy osiągają naprawdę duże wysokości. Dla przykładu rekord Moniki Pyrek – naszej specjalistki od skoków o tyczce – wynosi 4,82 metra. To tyle, ile wysokości ma np. jednopiętrowy domek. Wyobraźcie sobie, że jesteście w stanie go przeskoczyć!

Rzuty polegają na wyrzuceniu jak najdalej oszczepu, dysku, młota lub wypchnięciu kuli. Współcześni zawodnicy osiągają w rzutach niesamowite wyniki. Dla przykładu, rekord świata w rzucie oszczepem wynosi nieco ponad 100 metrów (rekord uzyskano dzięki specjalnie skonstruowanemu oszczepowi. Odkąd zmieniono jego środek ciężkości w 1999 r., rekordy liczone są od początku). To dużo czy mało? Spróbujcie sami, chociażby wykorzystując do tego zwykły kijek (tylko pamiętajcie o bezpieczeństwie!) i zmierzcie długość rzutu. Oczywiście z racji na zróżnicowanie budowy „oszczepu” wynik będzie niewspółmierny z rekordem świata. Jednak pokaże Wam, jaki ogrom pracy wykonują lekkoatleci, by dojść do takich osiągów.
Wieloboje, to nic innego, jak kilka konkurencji lekkoatletycznych, z których liczy się łączny wynik.  Ten, kto był najlepszy w poszczególnych konkurencjach, wygrywa dany wielobój. Trudnością jest tu różnorodność, która stanowi również jej zaletę. Trzeba bowiem wykazać się zarówno skocznością, szybkością, jak i siłą. 

TAK SIĘ KIEDYŚ STARTOWAŁO
Lekka atletyka nie zawsze oznaczała to samo. Początki tej dyscypliny sięgają czasów starożytnych, kiedy to Grecy podczas zawodów sprawdzali swoje możliwości głównie w biegach. W 708 roku przed naszą erą, na siódmą edycję igrzysk, do Olimpii zjechali najsprawniejsi z najsprawniejszych. Tym razem mieli zadebiutować dodatkowo w czterech nowych konkurencjach: skoku z ciężarkami w obu rękach, rzucie oszczepem, rzucie dyskiem oraz zapasach. Dołączając do tego bieg, tak oto zrodził się ówczesny pięciobój, zwany pentatlonem.
Nie wiemy, w jakiej kolejności były rozgrywane poszczególne konkurencje. Na pewno jednak zapasy odbywały się na końcu. Aby wygrać pięciobój, należało zwyciężyć przynajmniej w trzech konkurencjach.
Ciekawostkę stanowi sposób, w jaki rozgrywana była konkurencja biegowa. Otóż zawodnicy nie rywalizowali po okręgu. Od startu do mety prowadził prosty odcinek o długości 600 stóp. Tyle, że nie zawsze długość ta była taka sama. W Olimpii 1 stopa wynosiła dzisiejsze 32 cm, gdyż właśnie taką długością stopy mógł się pochwalić mityczny heros Herakles. Jednak w innych regionach Grecji, jednostkę miary tej określano w różny sposób. 
Kolejną konkurencją był skok z ciężarkami o wadze od 1,5 do 5 kilogramów. Konkurencja ta właściwie opierała się na trójskoku, podczas którego zawodnicy nie mogli się przewrócić, gdyż automatycznie ulegali dyskwalifikacji.

Rzut oszczepem nie różnił się bardzo od dzisiejszego. Główną rozbieżnością są materiały, z jakich oszczep jest obecnie konstruowany (dawniej były one drewniane, obecnie metalowe) oraz oczywiście współcześnie osiągane wyniki.
Rzut dyskiem to najbardziej charakterystyczna konkurencja antycznych zawodów. Co ciekawe, jeden z takich dysków zachował się do dziś. Wykonany jest z brązu, jego waga wynosi 1,245 kg. Ponadto posiada on wygrawerowane imię ówczesnego właściciela oraz specjalną dedykację. Można go obejrzeć w Brytyjskim Muzeum w Londynie.
Technika rzutu nieco różniła się od dzisiejszej. Zawodnik chwytał dysk w lewą dłoń, huśtał nim, a następnie szybko przejmował go prawą ręką i dopiero wtedy, po wykonaniu wymachu, wyrzucał dysk. Najlepsi zawodnicy osiągali odległość ok. 30 metrów. Dla porównania, obecny rekord świata wynosi 74,08 m, czyli ponad dwa razy więcej!
Ostatnią konkurencją, obecnie niezaliczaną do konkurencji lekkoatletycznych, były zapasy. Zawodnicy dobierani byli pod kątem wieku, a nie wagi ciała, jak dziś. Przed walką zawodnicy nacierali ciało oliwą oraz obsypywali się ziemią, by mieć lepszy chwyt. Wygrywał ten, który trzykrotnie przewrócił przeciwnika na ziemię.
Pięciobój wraz z biegiem czasu ulegał modyfikacjom. Jednak z całą pewnością stanowi on główny trzon współczesnej lekkoatletyki.

Chcesz zacząć przygodę z lekkoatletyką? Doskonale! Dołącz do zajęć publikowanych na platformie Alternatywne Lekcje WF. Włącz do ćwiczeń swoją rodzinę. Wszak naprawdę „królowa sportu” jest dla każdego!